Co z dodatkowymi kilogramami?!

waga, fot: Dorota/pisanienakolanie.plNo niestety moje ponad miesięczne wysiłki w walce o wymarzoną sylwetkę skończyły się niepowodzeniem. Nie zamierzam się poddawać, a jednak jestem rozczarowana. Przyznaję nie włączyłam sportu. Jednak kiedyś sama dieta starczała. Dziś już nie. Jednak zastanawiając się nad sobą pomyślałam, że mam w sobie wewnętrznego grubasa. Coś we  mnie nie pozwala mi żyć na luzie i cieszyć się wymarzoną zgrabną sylwetką.

Czytaj dalej

Wiosenny zastrzyk energii

wyglądają, jak mój nastrój...mizernie Od moich urodzin nie wchodziłam na swoją stronę. Codziennik zawieszony -status: do dopracowania. A ja? Żyję i mam się dobrze. Staram się nie myśleć o przeszłości, iść do przodu. Tak też patrzę na życie. Powiedzmy, że z nadzieją na lepsze jutro.  Mam w głowie marzenia, plany i chciałabym je realizować w przyszłości. Jednak moje podejście charakteryzuje bardziej określenie „tu i teraz”.

Czytaj dalej

Urlop

Od dwóch dni jestem na diecie. Wiele rzeczy się na to złożyło. Przede wszystkim fakt, że źle mi z moimi nadmiarami. Poza tym po raz pierwszy od dwóch lat mam przed sobą konkretne plany wyjazdowe, z których się cieszę.

Czytaj dalej

Czterdzieści lat minęło, jak jeden dzień!

róza (2)Siadam przed kompem i robię bilans sytuacji. Dziś moje urodziny. Czas na bilans spraw bieżących i długofalowe podsumowania. Plan na wieczór wciąż nie skrystalizowany. Powiedziałabym, że menu będzie podlegać zmianom dynamicznie. Chyba nigdy nie poświęciłam tak mało czasu na organizację spotkania. To akurat coś nowego. Moja córka finiszuje chorobę, a synek właśnie zaczyna kolejną. Co się dzieje?! Ile można chorować? A ja?…

Czytaj dalej

Codziennik #13

Czy poczucie własnej wartości jest złe? Czy świadomość i pewność, co dam radę, a co jest pobożnym życzeniem- może być objawem defensywnej postawy? Ja nazywam to samoświadomością. Zawsze daję radę sama. Układam problemy w głowie. Szukam własnych rozwiązań. Dziś dużo myślę o słowach, które padły. Szukam pozytywów.

Poza tym na szybko szykuję menu na JUTRO. W zeszłym roku poszlałam – menu było walentynkowe. W tym roku mniej wymyślania, za to kilka potrw, które wszystkim smakują :)