Niesamowity rok… i świat oszalał

Patrzę na datę ostatniego wpisu…niesamowite. Tyle mnie tu nie było. Mój blog zawsze był miejscem może nie tyle pokazywania się, co miejscem, gdzie dawałam upust…pewnym myślom. Nie wszystko zawsze może ujrzeć światło dzienne. Sami przyznacie, nie wszystko można napisać… jednak czasem jakaś uporczywa myśl nie dawała spokoju i trzeba się wypisać. W tym roku wydarzyło się coś odwrotnego. Moje życie nabrało innego tempa…i nie potrafię się tym z nikim podzielić.

Czytaj dalej

Poznawanie siebie a testy kompetencyjno-osobowościowe

Szalony dzień. Kolejny na mojej liście dni na dużym pędzie. Dziś miałam testy, a w zasadzie rozmowę po wykonanym teście. Podsumowująca, a jednocześnie pogłębiająca wywiad osobowościowy. To było interesujące przeżycie. Następnie kilka godzin w pracy, gdzie ciśnienie podnoszono mi, dostarczając zaskakujących, jak na ten dzień emocji. I niespodziewana wywiadówka u mojej córki. Na koniec nie chciałam zostawiać dzieci i jechać na fitness…taki sobie dzień, taka środa.

Czytaj dalej

Uśmiech czyni cuda

Jestem osobą raczej dość poważną. Kiedy skupiam się na wykonaniu zadania moja buzia zastyga w masce powagi. Nie oznacza to, że nie ma we mnie poczucia humoru czy uśmiechu. Jednak uśmiech nie jest dla mnie naturalnym wyrazem twarzy. Bardzo bym chciała być naturalnie pogodną i wiecznie uśmiechniętą osobą…jednak tak nie jest. Doszłam do wniosku, że lubię patrzeć na takie osoby. Osoby pogodne w naturalny sposób przyciągają do siebie ludzi. Przyjemnie jest przebywać w towarzystwie takich osób, daje to dużo pozytywnych myśli i uczuć, a już na pewno poprawia nastrój.

Czytaj dalej

W podróży…

Siedzę w pociągu i moje myśli wędrują leniwie. Mam czas na przemyślenia, marzenia…chwila samotności. Zawsze tak jej pragnę, a teraz nagle czuję się rozbita. Lubię kiedy się coś dzieje. A jednak ostatnio tempo jest niesamowite. Z jednej strony cudowne przedpołudnie z fitnessem i upragnioną kawką z przyjaciółką…potem czas dla dzieciaczków. A chwilę pózniej już wyjazd. Oj dużo tego…

Czytaj dalej

Nowy Rok nowe wyzwania

Mam ochotę na małe podsumowania. Bilans zeszłego roku i skok w nowy. Zeszły rok okazał się dla mnie czasem przemiany. Dwa lata temu szłam po równi pochyłej w dół. Wydarzyło się tak wiele rzeczy, które mnie ciągnęły w stronę smutku i załamania. Jednak ten stan nie leży w moim charakterze. Wiedziałam, że muszę przerobić wiele tematów, rozstać się z pewnym schematem myślenia. Otworzyłam się na nowe przyjaźnie i zaczęłam walczyć o własne szczęście, o mój autonomiczny kawałek życia. Odnalazłam pasje i zaczęłam się realizować. Dziś startuję w nowy rok z nowymi wyzwaniami, a intensywna praca zaowocowała awansem w pracy i dużym, zadowoleniem z postępów jakie pokonuję w życiu prywatnym.

Czytaj dalej

Szczęśliwego nowego roku!

Tego roku Sylwestra spędziłam w domu z moją rodziną i przyjaciółmi. Było fantastycznie. Zabawnie, w super atmosferze. I kiedy nadszedł moment odliczania…z szampanem i kieliszkami w dłoni wybiegłam przed dom. Dziesięć…dziewięć…osiem…. trzy…dwa…jeden…2018!  Niebo błyskało tysiącem wystrzałów. A ja na chwilę zatrzymałam się. Nade mną feria barw, a w moim sercu radość wyczekiwania na nowe ì nostalgia za tym, co już nigdy nie wróci. Poczułam, jak moje serce się tłucze i pomyślałam o wszystkich bliskich memu sercu! Szczęśliwego Nowego Roku!