Tak bym chciała…

Chciałabym znów tu pisać. Mówić szczerze, co myślę i czuję. Jednak to, co się ze mną dzieje jest nie do opisania. To czas zmian. A ja stoję w środku i nie wiem czy śmiać się czy płakać. Dlatego stawiam czoło burzom i tulę do serca najbliższe mi osoby. A reszta …no cóż każdy jest kowalem własnego losu.

Ucieczki za miasto… jesienne Kaszuby

Siedzę z kawą na kolanach. Patrzę na jesienną zieleń… i myślę. Zaraz ruszę na spacer miejscowymi uliczkami, koło ściernisk, minę krzyż… ruszę prosto nad jezioro. Jestem dziś pełna niepokoju, każdego dnia wstaję i zbieram te kropelki szczęścia, które mam w sobie.
Czytaj dalej

Uśmiech czyni cuda

Jestem osobą raczej dość poważną. Kiedy skupiam się na wykonaniu zadania moja buzia zastyga w masce powagi. Nie oznacza to, że nie ma we mnie poczucia humoru czy uśmiechu. Jednak uśmiech nie jest dla mnie naturalnym wyrazem twarzy. Bardzo bym chciała być naturalnie pogodną i wiecznie uśmiechniętą osobą…jednak tak nie jest. Doszłam do wniosku, że lubię patrzeć na takie osoby. Osoby pogodne w naturalny sposób przyciągają do siebie ludzi. Przyjemnie jest przebywać w towarzystwie takich osób, daje to dużo pozytywnych myśli i uczuć, a już na pewno poprawia nastrój.

Czytaj dalej

W podróży…

Siedzę w pociągu i moje myśli wędrują leniwie. Mam czas na przemyślenia, marzenia…chwila samotności. Zawsze tak jej pragnę, a teraz nagle czuję się rozbita. Lubię kiedy się coś dzieje. A jednak ostatnio tempo jest niesamowite. Z jednej strony cudowne przedpołudnie z fitnessem i upragnioną kawką z przyjaciółką…potem czas dla dzieciaczków. A chwilę pózniej już wyjazd. Oj dużo tego…

Czytaj dalej