Codziennik #9

Ostatnie kilka dni minęły nie wiem kiedy. Praca, dzieci, dom.  Nie chcę analizować pozytywów. Od ponad tygodnia jesteśmy na przymusowym “siedzeniu w domu”. Teraz jest lepiej, ale jeszcze 3 dni, zanim wrócimy do normalnego rytmu. Chciałabym aby wrócił dobry nastrój :)

Poranne przemyślenia przy kawie

Właśnie wysłałam córkę do szkoły, męża do pracy. Synek jeszcze śpi. To cudowny moment dla matki. Chwila ciszy i spokoju. To może dziwne, ale w ostatnich miesiącach mało takich chwil. Czasem marzę aby się zatrzymać i nie potrafię. Dziś z lubością zasiadam na kanapie z filiżanką kawy i laptopem. I zaczynam moje pisanie na kolanie.

Czytaj dalej

Relaks w środku miasta

LeśniczówkaKażdy z nas potrzebuje takiego miejsca, gdzie ładuje swoje akumulatory, gdzie ucieka, aby poczuć, że wszystko jest constans. Może to dziwne, ale ja upodobałam sobie dom moich przyjaciół- leśniczówkę. Uwielbiam jeździć do moich rodziców i domu rodzinnego, poczuć, że wszystko jest na miejscu. Moi rodzice pracują intensywnie i nie zawsze są dostępni, a i ja nie zawsze mam czas jechać do Gdyni. Dlatego kiedy mam tylko chwilę, wsiadam do samochodu i jadę do leśniczówki.

Czytaj dalej

Nocne pisanie

noc (2)
Zdarzają się noce jak ta, kiedy niespodziewanie wybudzam się ze snu. Siedzę sobie wtedy z laptopem na kolanach i myślę o wszystkich tych rzeczach, o których nie miałam czasu w ciągu dnia. Odpędzam wtedy wszystkie myśli o pracy, które pojawiają się w mojej głowie. I staram się myśleć o swoim prywatnym życiu.

Czytaj dalej

Dzień z życia

czas, fot: Dorota/pisanienakoalnie.plPewnie większość z nas podpisałoby się pod moim scenariuszem dnia z życia. To niesamowite, jak czas biegnie i pędzi, a my razem z nim. Czasem wydaje się, że dzień jest za krótki. W te zimowe dni mam wrażenie, że wciąż jest zbyt szaro i smutno. Jest jednak promyk nadziei, który spływa na mnie wraz z wydłużającym się dniem. Znów zbliża się wiosna…

Czytaj dalej