Chleb ze smalcem- swojskie smaki w moim domu

Chleb ze smlecem, fot: Dorota/pisanienakolanie.plJakiś czas temu mój mąż zakupił gotowy smalec, nie byle jaki z jego ulubionego stoiska na rynku z wędlinami z Borów Tucholskich. Na jednym ze spotkań u nas w domu postawiłam go na stół. Wszyscy się zajadali, więc postanowiłam spróbować. I niestety tym razem nie byłam pełna zachwytu. Spytałam mojego męża „…i Ty to wolisz od mojego?”. Panowie skwapliwie powiedzieli, że bardzo dobry, a mój mąż dyplomatycznie, że nie chciał mi robić dodatkowej pracy. Obiecałam wtedy, że zrobię mu własnej roboty smalec domowy. Dziś podjęłam wyzwanie, a efekt prac zamieszczam poniżej.

SMALEC DOMOWEJ ROBOTY:

500g słoniny (używam mielonej), 300g wędzonego boczku (od wytwórców z borów tucholskich- bardzo dobrze przyprawiony), 1-2 duże cebule, sól, pieprz.

smalec, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSłoninę wrzucam na patelnię i wytapiam.

smalec, fot: Dorota/pisanienakolanie.plsmalec, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBoczek kroję w drobną kostkę i wrzucam do wytopionej słoniny.

smalec, fot: Dorota/pisanienakolanie.plNa sam koniec, kiedy boczek jest już zarumieniony dodaję cebulę pokrojoną w drobną kosteczkę. Kiedy cebulka zmięknie i podrumieni się zdejmuję patelnię z ognia. Stawiam do wystygnięcia.

smalec, fot: Dorota/pisanienakolanie.plPrzekładam do pojemnika i wkładam do lodówki. Podaję z chlebem  (z piekarni Skierka w Rumi), solą i ewentualnie dla smakoszy z kiszonym ogórkiem. W tej wersji znika na spotkaniach w pierszej kolejności.

Polecam przygotowanie smalcu własnej roboty, bo to świetna przekąska na spotkania ze znajomymi i na jesienne „głody”.

Dorota

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge