Czekoladowe oczyszczanie- test peelingów kupnych i własnej roboty

peeling czekoladowy, fot: Dorota/pisanienakolanie.plOd lat na wiosnę wstępuje we mnie zdwojona siła i motywacja do działania. Wyciągam kosmetyki i zabieram się do roboty. Na pierwszy ogień idą peelingi. Po zimie skóra wydaje się być szara matowa i bez życia. Peelingi pozwalają na oczyszczenie skóry z obumarłego naskórka i sprawiają, że skóra staje się miękka, bardziej podatna na działanie wklepywanych kremów.

W tym roku korzystam z czekoladowych peelingów do ciała, które chciałam Wam przedstawić.

CZEKOLADOWY PEELING WŁASNEGO WYROBU:

1 szklanka brązowego cukru, 1-2 łyżki oliwki, 1 łyżeczka startej gorzkiej czekolady.

Do szklanego słoiczka wsypujemy cukier. Im grubsza struktura cukru, tym właściwości ścierające lepsze. Na średnich oczkach tarki ścieramy gorzką czekoladę. Do cukru dodajemy stopniowo oliwkę, tak aby konsystencja peelingu była dość gęsta. Na koniec dosypujemy czekoladę. Można zamiast czekolady dodać kilka kropel olejku o ulubionym zapachu albo sok z cytryny wraz ze startą skórką. Pozostaje wejść pod prysznic i wypróbować na własnej skórze działanie peelingu.

Peeling własnej roboty to moje zaskoczenie na plus. Cukier, który wybrałam nie był gruboziarnisty, oliwka z migdałów L’Orient, czekolada gorzka. Peeling fantastycznie masował mi skórę. Czułam, jak moja skóra dokładnie sie oczyszcza. Czekolada pod wpływem masowania rozpuszczała się, uwalniając swój smaczny zapach. A na skórze po spłukaniu pozostał delikatny film z oliwki. Plus za bardzo łatwe wykonanie. Ten peeling dziś zdobył moje 10/10 punktów.

 

peeling czekoladowy Palmer's, fot: Dorota/pisanienakolanie.plCZEKOLADOWY PEELING PALMER’S:

Peeling ten jest zrobiony na bazie masła kakaowego z dodatkiem masła shea, witaminy E i aktywnych składników złuszczających. W kremowej konsystencji znajdują się dobrze ścierające drobinki różnej wielkości. Z tego peelingu korzystam od dłuższego czasu i jestem bardzo zadowolona. Ma bardzo intensywny czekoladowy zapach i dobrze ściera zrogowaciały naskórek. Po zabiegu skóra jest miękka i elastyczna.

peeling czekoladowy Palmer's, fot: Dorota/pisanienakolanie.plMogłoby być więcej drobinek ścierających, gdyż po kilku miesiącach użytkowania jest ich trochę mało. Oceniam go na 9/10. Koszt około 40zł.

 

peeling czekoladowo-wiśniowy FM, fot: Dorota/pisanienakolanie.plPEELING CZEKOLADOWO-WIŚNIOWY FEDERICO MAHORA:

Cukrowy peeling o zapachu wiśni w czekoladzie jest zrobiony z cukru trzcinowego, masła shea, oleju kokosowego i olejku migdałowego. Podczas zabiegu kryształki cukru złuszczają zrogowaciałą skórę,, a kawałki suszonych wiśni dodatkowo ją masują. Po spłukaniu na skórze pozostaje intensywny film z oliwki.

peeling czekoladowo-wiśniowy FM, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSkóra po peelingu jest miękka i natłuszczona. Nie trzeba stosować dodatkowych balsamów. Zapach jest wspaniały i już za niego daję temu peelingowi wielkiego plusa. Oceniam go na 9,5/10 za nieco zbyt intensywne natłuszczenie. Koszt około 40zł.

Mój test peelingów bardzo mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że peeling własnej roboty może przewyższyć w ocenie swoje kupne konkurentki.

Dorota

3 myśli nt. „Czekoladowe oczyszczanie- test peelingów kupnych i własnej roboty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge