Dukan kolejna odsłona

hula hop, fot: Dorota/pisanienakolanie.plKolejny raz z rozpaczą weszłam na wagę i zrozumiałam, że dłużej nie mogę odkładać nieuniknionego. Czas przejść na dietę. Kalendarzowa wiosna zawita do nas za ponad dwa tygodnie. Jednak już pogoda wskazuje, że zbliża się do nas wielkimi krokami. Trzeba będzie zdjąć ciężkie płaszcze i ciepłe ubrania i odkryć dotąd ukryte ciało. Mnie jednak nie to doprowadziło do kolejnej próby zmierzenia się z dietą Dukana. W zeszłym tygodniu byłam na spotkaniu mojej klasy z liceum i w zasadzie pewnie nie dotarłoby do mnie, jak wyglądam, gdybym nie otrzymała zdjęć ze spotkania. No cóż klamka zapadła. Przeszłam na dietę. Dlaczego Dukan?

Od dziecka wciąż różnymi sposobami i z różnym skutkiem się odchudzam. Wynik tego jest taki, że mój organizm potrafi lepiej, niż inne walczyć o swoje ciężko zdobyte nadliczbowe kilogramy. Po latach prób okazało się, że na tej diecie chudnę w zasadzie najlepiej, a nawet tylko na tej diecie chudnę. Dlatego zrobiłam zakupy produktów 0 % tłuszczu i wyciągnęłam zapasy słodzika. Przeprosiłam się z białym chudym mięsem i jajkami, pomyślę też o twarogach i rybie. Przyznam, że pierwsza faza tej diety, to istna męczarnia, ponieważ nie lubię mięsa i jajek, twaróg wcale do mnie nie przemawia. A z całego tego menu, najbardziej lubię łososia z rękawa. Przepisów jest tysiące, jednak potrzebuję diety prostej i nie angażującej zbyt wiele zainteresowania. Gotować dla domowników, mimo diety muszę i szykowanie dla każdego czegoś innego to wyzwanie. Dla osłody zamówiłam u mojej mamy, która również przeszła na dietę Dukana, pół sernika według przepisu Dukana. Co starczy mi pewnie na tydzień. Co znajdzie się w moim menu przez najbliższy tydzień: omlet z dwóch jajek z plasterkiem drobiowej wędliny, odtłuszczone jogurty smakowe i naturalne, odtłuszczone serki homogenizowane, tuńczyk w sosie własnym z puszki, łosoś świeży z rękawa, pierś z kurczaka w ziołach prowansalskich z rękawa, sernik Dukanowski, codziennie 2 łyżki otrębów owsianych ze śliwką suszoną zalanych wrzątkiem z 1 łyżeczką siemienia lnianego mielonego, przyprawy, mleko odtłuszczone, słodzik, musztarda, herbatki zielone, woda, kawa. Po tygodniu dieta zmieni się na dzień białkowy i dzień białkowo-warzywny naprzemiennie. Ostatnio na takiej diecie schudłam około 8 kilogramów w dwa miesiące. Jednak nie włączałam wtedy sportu, co tym razem zamierzam zmienić. Teraz raz w tygodniu będę chodzić na basen, codziennie kręcić hulahopem oraz ćwiczyć minimum 2 razy w tygodniu.

Rano zrobiłam pomiary. I przygotowałam sobie posiłek według zasad diety. Przyznam, że jestem głodna, ponieważ nie potrafię się zmusić, aby zjeść dużo białka na raz i porcje są raczej małe. W nocy zasypiałam w takt burczenia w brzuchu. Jednak nie będę się przejmować. Aby nie zakwasić sobie wątroby zakupię odpowiedni preparat i będę pić dużo wody. Życzcie mi powodzenia.

Dorota

2 myśli nt. „Dukan kolejna odsłona

    • Słodzika używam od ponad 20 lat. I zgadzam się, że to niezbyt zdrowe. Jednak rezygnacja ze słodzenia, to dla mnie za dużo…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge