Frustrujące wychowanie…

klocki, fot: Dorota/pisanienakolanie.plOd dwóch lat jestem w domu z dziećmi. Odliczanie do mojego powrotu do pracy zaczęłam wraz z nowym rokiem. Wiem, że wiele kobiet cieszyłoby się mogąc być w domu z dziećmi przez pierwsze lata życia. Jednak dla mnie rezygnacja z aktywności zawodowej to duży dyskomfort. Nie chodzi o to, że czuję się stworzona do wyższych celów albo że jestem w pracy niezastąpiona. Na te pytania już dawno zrozumiałam, że odpowiedź jest negatywna. W pracy zastąpiono mnie kimś innym i nikt szczególnie nie oczekuje mojego powrotu, może poza kilkorgiem naprawdę fajnych ludzi. A jednak ja czekam.

Moje życie obecnie polega na dbaniu o dom i dzieci. W domu każdy chyba wie, że próbowanie utrzymania czystości to syzyfowe prace. Jeśli zaś chodzi o dzieci, to chwile radości przeplatają się z wybuchami frustracji. Moim ostatnim problemem jest wchodzenie w okres dojrzewania przez córkę. Niby jeszcze do fizycznego dojrzewania daleko, jednak psychicznie mam wrażenie, że już się ten proces rozpoczął. Muszę przyznać, że moja córka to mądra, wrażliwa dziewczynka. Mam jednak wrażenie, że jest nazbyt poważna i za mało przebojowa. Nie umiem tego zmienić, dlatego też muszę zaakceptować. Nauczyłam ją mówić mi wiele o swoich smutkach i radościach. Jednak ostatnio tak intensywnie przelewa na mnie swoje frustracje, że aż mnie dobija. Kiedy spotka ją jakieś niepowodzenie, opowiada mi o tym, czasem się popłacze. Wiem, że powinnam ją wysłuchać i pocieszyć, mimo to moje serce krwawi, czuję tak wielki smutek, że mam wrażenie, że mnie to aż dusi. A chodzi tu o błahe sytuacje, co będzie dalej? Czy bycie rodzicem musi być takie trudne i frustrujące…

Dorota

3 myśli nt. „Frustrujące wychowanie…

  1. Aż nie wiem co napisać:( współczuję strasznie. To musi być okropne nie móc się realizować,chociaż ma się ku temu predyspozycje. Czas leci, tyle mogę napisać na pocieszenie:) najważniejsze to postępować z wzgodzie z tym czego się pragnie, trzymam kciuki za mało stresujący i owocny powrót do pracy!!

    • Uwielbiam pracowac, mogłabym w pracy spędzac nawet po 10 godzin. Ale jeszcze bardziej kocham dzieci i nie mogę im tego zrobic. Dlatego pierwsze lata ich życia poświęcam im się całkowicie. Od rana do nocy. A praca …trudno nie zrobię kariery. Mój zawód to matka :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge