Gdzie ukryte jest piękno kobiety?

Kiedy przeglądam instagram napotykam zdjęcia pięknych kobiet, oczywiście, że nie tylko. Jednak te piękne przyciągają wzrok i zainteresowanie. Jednak czy wystarczy piękno zewnętrzne?

Kiedy patrzę w lustro kogo widzę? Widzę kobietę. Jednak nie jestem tylko ciałem. Wszystkie moje przeżycia, rozterki odbijają się na mojej twarzy. Wszystkie uczucia. Każdy radosny moment, smutek odciska piętno na mojej twarzy i oczach. Wszystkie przeżycia wzbudzają iskierki na dnie oka. Kiedy jestem szczęśliwa promienieję, po ustach błąka się uśmiech, kiedy złoszczę oczy rzucają pioruny, a usta zaciskają w wąską kreseczkę. Kiedy świat mnie przytłacza kulę się w sobie, kiedy jestem rozemocjonowana i podekscytowana czuję jakbym unosiła się idąc. I to wszystko widać gołym okiem. Kim są więc piękne kobiety, które oglądamy na ulicach, czy na zdjęciach? To my Kobiety! Piękna trzeba szukać w sobie. To nie centymetry w pupie, czy piękna twarz. Kiedy kobieta jest piękna, ale nie posiada wnętrza, prędzej czy później traci swój urok. Dlatego wierzę, że trzeba dbać o swój wygląd tak, jak i wnętrze. Rozwijać się, mieć marzenia, dążyć do czegoś. Mieć nadzieję, że wszystko jeszcze przed. Cieszyć się drobiazgami. Szukać swoich pasji. Realizować marzenia. Dawać z siebie innym, ale i siebie dopieszczać. Trzeba poszukiwać wewnętrznego constans. Kiedy przyjdzie ochota płakać, kiedy czas na to śmiać się. Żyć.

Co do ciała. To niestety upływające lata są okrutne. Nie z każdą kobietą czas obchodzi się łaskawie. Nie każdy musi tyle samo pracy włożyć aby osiągnąć wymarzony efekt. Nie należy się zrażać, patrzmy tylko na siebie, nie oglądajmy się na innych. Odwiedzajmy kosmetyczki, fitness kluby to daje moc frajdy. Osobiście uwielbiam wizyty u kosmetyczki. Zadbane ręce, ciało i twarz to obowiązek, na który zawsze znajdę czas. Nie chodzi o jakieś przesadne pielęgnacje. Ale nigdy nie pozwalam sobie na nie umyte włosy czy ogólnie nieestetyczny wygląd. Poszukuję zabiegów, które sprawią, że moje ciało będzie dopieszczone i zadowolone. I kosmetyków, które mi w tym pomogą. Nie uznaję bez sensownych zakupów, uginających się półek od kosmetyków, których nie używam. Mam tylko to, co potrzebne. Same basic-i, lubię minimalizm. Nie lubię tego też w ubraniach, prostota klasyki w połączeniu z nutą nowych trendów. I tyle żadnej filozofii. Dbanie o siebie to tylko rytuały, nie trzeba ich wiele. A efekty dają poczucie własnej wartości i pewność siebie.

W okolicach świąt nasze zmagania z przygotowaniem świąt dają nam się we znaki, a wtedy przede wszystkim musimy nie zapominać o sobie. Więc kiedy biegnąc po kolejny prezent, po kolejny smakołyk…pamiętajmy o chwili przyjemności, o drobiazgu dla siebie. Jeśli podrzucimy coś pod choinkę…nikt się nie zorientuje. Kiedy wzejdzie pierwsza gwiazda, oprócz 12 potraw na stole…postawmy na siebie. Jeśli chodzi o mnie nowa sukienka już czeka w szafie. Szpilki już wybrane- te wygodne bo trzeba będzie biegać wokół gości. Na pewno makijaż i włosy, bo pięknie przybrany stół bez szczęśliwej zadbanej gospodyni to dzieło niepełne. Dlatego w tych dniach życzę paniom, aby o sobie nie zapominały.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge