„Głaskologia” Miłosz Brzeziński- ciekawe badania cz.I

Głaskologia, fot: Dorota/pisanienakolanie.plOstatnio swój wolny czas poświęcam głównie czytaniu. Czytam równolegle coś z beletrystyki i psychologii. Dziś chciałam napisać kilka ciekawostek z książki „Głaskologia. Faktyczne reguły motywowania i rozumienia motywacji” Miłosza Brzezińskiego. Jestem zaledwie na początku książki, a już zachwyciła mnie i bardzo wciągnęła. Jej tematyka tyczy się relacji międzyludzkich, sposobu wpływania na siebie ludzi i sposobów motywowania, a wszystko okraszone badaniami i ich wynikami. Już na pierwszych stronach z zainteresowaniem przeczytałam o próbie odkrycia wrodzonych języków. Na Sycylii w roku 1296, król Fryderyk II postanowił odkryć prastary wrodzony język, jednak jego eksperyment skończył się fiaskiem. Eksperyment polegał na odebraniu rodzonym matkom dzieci i umieszczeniu u matek zastępczych. Owe matki miały nie odzywać się do niemowląt, aby dzieci nie miały kontaktu z ludzkim językiem. W ten sposób miały, poszukując sposobu na porozumienie, zacząć rozmawiać prastarym językiem. Niestety wszystkie dzieci zmarły, nie mogły żyć bez pieszczot przybranych matek, ich czułych słów i radosnych twarzy.  

Kolejnymi badaczami, którzy badali związek między rozwojem u dzieci, a okazywaniem uczuc, byli Rene A. Spitz i Katherine Wolf. Obserwowano 91 niemowlaków z sierocińca w USA i opiekę jaką ich poddawano. Wnioskiem tego było stwierdzenie, że jeśli oddzieli się od matki dziecko między szóstym a osiemnastym miesiącem życia i nie zapewni odpowiedniego zastępstwa, dziecko zaczyna „kretynieć” nie później niż dwa miesiące od oddzielenia. Dziecko staje się senne, niedostępne i hałaśliwe. Po trzecim miesiącu dziecko przyjmuje postawę pasywną i poddaje się. Rozwój zostaje zahamowany. Zapadają w letargi, spada waga, wzrost ulega zahamowaniu. A nawet w 37,3% zauważono pogorszenie stanu psychicznego, prowadzące do marazmu, a nawet śmierci. Wnioskiem tego uznano, że człowiek ma silnie połączoną fizjologię z emocjonalnością. Co oznacza, że bez miłości, wsparcia, czy poczucia wspólnoty człowiek przestaje produkować hormony wzrostowe.

Kilka lat temu usłyszałam w radiu lub telewizji, że dzieci głaskane i tulone mają o 10% większy mózg, niż dzieci chowane bez okazywania uczuć. Jednak podane w książce przykłady, jeszcze dobitniej utwierdzają mnie w przekonaniu, że muszę moim dzieciaczkom okazywać dużo czułości i ciepła.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge