Gliniane domki w Kuklach

20160711_174609Ostatnio mam dużo szalonych pomysłów, jednym z nich był wypad do Kukli pod granicą Litewską na trzy dni. Wydawało mi się, że to ciut daleko, jednak nic nie było mnie w stanie zniechęcić. Dopiero dojazd 7 godzin w jedną stronę okazał się bardzo męczący. Widząc osadę glinianych domków założyłam, że apartamenty w tym samym ośrodku będą trzymały pewien komfort. To co zastałam zaskoczyło mnie mocno.

Gliniane domki były urządzone na wysokim poziomie, wręcz luksusowo. Na podłodze kafle na wysoki połysk, wygodny salon z rogówką i gustowne łazienki. Pokoje w jednak okazały się ciemnymi zaniedbanymi pokojami w stylu lat 70. Moje dzieci nie chciały w nim przebywać. Różnica w cenie nie była wysoka, dlatego wciąż nie mogę się domyślić co mną kierowało, poza zwykłym lenistwem. Zwyczajnie nie sprawdziłam tego zbyt dobrze. Śniadanie wliczone było w cenę. Jednak to co podawano nie spełniało jakichkolwiek standardów. Bo na czteroosobową rodzinę pół pomidora, cztery kosteczki masełka i po jednym placku z jabłkami. Do tego cały wachlarz wędlin, które stawały mi z wielu względów w gardle. Dziwne ale prawdziwe. W cukierniczkach nie było cukru, a solniczki były połamane i oblepione solą. Ble. Stanowczo nie polecam.

20160712_10025520160712_100250Co do pomysłu na wypoczynek w glinianych domkach to naprawdę fajny pomysł, ale raczej w gronie starszych i żywiących się we własnym zakresie. Bo w ośrodku plac zabaw z przed 30 lat, a plaża to nasypany wał ziemi, czego do dziś nie rozumiem. Po co ta hałda. Całość wrażenie dziwne, pomieszanie z poplątaniem, chaos miernoty i zaniedbania z całkiem niezłym pomysłem i standardem. Dla mnie pierwsza i ostatnia wizyta. Za pokój i cały ośrodek jedna gwiazdka, bo czysto. Za kuchnię brak gwiazdek. A za domki cztery za standard.

Miejsce fajne jako baza wypadowa na różne wycieczki po okolicznych lasach i miejscowościach. Blisko Augustów ze swoją bazą żeglugową. Oprócz tego Litwa ze swoim Wilnem, czy aquaparkiem w Druskiernikach lub zamkiem w Trokach. A dla amatorów malej żeglugi wręcz olbrzymie pole do popisu. No i okoliczne lasy z grzybami i jagodami dla spacerowiczów. Na pomoście ośrodka widziałam wędkarzy, więc na pewno raj dla wędkarzy.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge