Gonitwa za uciekającym czasem

zegar, netCzy też macie wrażenie, że czas pędzi w zawrotnym tempie? U mnie ostatnio istne szaleństwo. Od rana biegam za małym chłopczykiem, który obecnie upodobał sobie krzesła i stoły, łóżka i kanapy. Śmiało wdrapuje się na wszystko nie zdając sobie sprawy, że to dla niego niebezpieczne. Dlatego podążam za nim wszędzie, porzucając wszystkie zajęcia. Niestety kiedy muszę coś zrobić, biegam z wywieszonym językiem od jednego pomieszczenia do drugiego. Gorzej kiedy maluch bardzo chce bawić się na górze, a ja mam do wykonania coś na dole. Wtedy wspinam się na szczyty persfazji. Albo mamy małą spinkę, która kończy się płaczem. Jednak nie to powoduje, że czas biegnie nieubłaganie. Zawsze uważałam, że jestem osobą dobrze zorganizowaną, ostatnio zaczęłam poddawać to w wątpliwość. Nagle wykonując z pozoru te same czynności, czas wolny skurczył mi się dramatycznie. Wciąż sprzątam, gotuję , zajmuję się dziećmi albo siedzę przy lekcjach… A moje pisanie zdaje się być spychane na dalszy plan. Dlatego wybaczcie moje przerwy w pisanie i wstwianie po kilka wpisów naraz.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge