„Linda- Historia pewnej zbrodni” Lief GW Persson

Linda, fot: Dorota/pisanienakolanie.plNiedawno skończyłam czytać  kolejny szwedzki kryminał. Od ponad dwóch lat z wielką przyjemnością zaczytuję się w literaturze skandynawskiej. Są tacy którzy uważają, że jest to literatura mroczna i dobijająca. Dla mnie jest pasjonująca i wciągająca. Z czasem coraz trudniej mi było czytać literaturę kobiecą i praktycznie całkowicie przerzuciłam się na kryminały.

Tym razem wybrałam książkę Liefa GW Perssona „Linda- Historia pewnej zbrodni”. Autor ten jest znany z trylogi poświęconej śmierci Roberta Palmego. Dla mnie to autor książki, która trafiłą na listę moich bestselerów „Umierający policjant”.

„Linda…” to książka, której akcja rozgrywa się w małym prowincjonalnym szwedzkim miasteczku Växjö, gdzie zostaje zamordowana młoda kobieta. Linda, bo tak miała na imię zamordowana, miała zostać policjantką i była na stażu w komisariacie policji w miasteczku. Na miejscu zbrodni znaleziono wiele śladów, jednak mimo posiadanych wiadomości, policja nie może wpaść na trop mordercy. Z komendy wojewódzkiej zostaje przysłana ekipa, która ma wspomóc miejscową policję. Dochodzeniem kieruje Evert Bäckström, który po przyjechaniu do miasteczka jest skoncentrowany na realizacji własnych planów i przyjemności. Już na wstępie dochodzenia daje się on poznać, jako szowinista i rasista. Wyjeżdżając z domu zabiera ze sobą nagromadzoną w domu brudną odzież w tym dwadzieścia siedem par brudnych gaci, aby wyprać je na koszt podatników. Jednak to dopiero początek jego pomysłów. Przez całą książkę poznajemy jego myśli i tok rozumowania, co niestety nie służy śledztwu, a nas naraża na wykazanie się dużą cierpliwością przy czytaniu, ponieważ nie posiada on ani krzty samokrtycyzmu, ani rozumu. Jego sposobem na znalezienie zabójcy jest przeprowdzenie testów DNA na wszystkich mężczyznach w miasteczku. Jednak dzięki pozostałym członkom ekipy i ich pracy w końcu udaje się  odnaleźć zabójcę. Książka pisana jest wielowątkowo, pełno jest w niej różnorodnych dygresji, przez co trudno się ją czyta. Ukazane jest w niej mniej popularne oblicze policji. Polecam, warto ją przeczytać.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge