Moja fascynacja książką Food Pharmacy

Ostatnio przeżyłam zachwyt czytając książkę Food Pharmacy. Jestem wielką fanką zdrowego trybu życia, zdrowego jedzenia i aktywności fizycznej. Ta publikacja w sposób maksymalnie prosty wprowadza elementy zdrowego żywienia i dbania o siebie od dbałości o swoje jelita. Dla mnie to podstawa dlatego będę sukcesywnie opisywać książki dotyczące zdrowia, które ostatnio przeczytałam.

Żyjemy w specyficznych czasach. Jako mieszkańcy kraju rynku wchodzącego ekonomicznie, podążającego w kierunku rozwoju cywilizacyjnego krajów wysokorozwiniętych, zaczynamy mieć kłopot z zalewem produktów spożywczych o niskiej wartości odżywczej, a nie raz wręcz szkodliwych dla naszego zdrowia. Mało tego powstają teorie, poparte badaniami, iż wiele chorób cywilizacyjnych ma źródło w jakości naszego jedzenia. A można się nawet pokusić o stwierdzenie, że od tego jak jemy. Niskie normy dopuszczenia produktów do sprzedaży, powodują, że zawierają one składniki trujące i rakotwórcze, mimo iż w śladowych ilościach, to jednak w wielu produktach spożywczych. Jako istoty rozumne mamy możliwość wyboru jak żyjemy, jak jemy.  Każdy z nas dokonuje wyboru zdrowo czy „śmieciowo”. Każdego dnia kiedy sięgamy po jedzenie musimy zdawać sobie sprawę, że to co jemy, jak jemy wpływa bezpośrednio na nasze zdrowie. Warto odwrócić opakowanie i spojrzeć, jaki jest skład jedzenia, zamiast kupować kolejne specyfiki w aptece.

 Ostatnio dużo czasu poświęcam na czytanie publikacji o zdrowym odżywianiu, dlatego nic dziwnego, że kiedy pojawiła się na naszej półce książka Food Pharmacy zaraz po nią sięgnęłam. Książkę napisały dwie panie Lina i Mia, które postanowiły dowiedzieć się więcej o jedzeniu, czerpiąc wiedzę i wypróbowując na sobie różne zdrowe diety. Nie chodziło tu o diety odchudzające tylko odpowiedź na pytanie- jak zdrowo jeść. W pewnym momencie spotkały na swojej drodze profesora medycyny Stiga Bengmarka od tego czasu ich poglądy żywieniowe się zmieniły, a wiedza ukierunkowała. Wraz z autorkami wyruszamy w podróż po naturalnych metodach uzdrawiania stanu swoich jelit. I muszę przyznać, że w prosty sposób autorki, dają pokłady wiedzy praktycznej o tym co jest dobre dla naszych bakterii jelitowych, naszych Luków Skywalkerów, a co wpływa na wzrost w siłę Darthów Vaderów, czyli czynników negatywnych powodujących stany zapalne. Prosty i zabawny sposób pokazania, co wpływa dobrze i jak można poprawić stan naszej flory bakteryjnej. Kiedy zgłębimy książkę przychodzi zrozumienie, że dobre dla nas jedzenie leczy, a złe wpędza nas w choroby. W książce padają takie terminy jak: stan zapalny, flora jelitowa, antyoksydanty, witamina D, indeks glikemiczny, synbiotyki, czy produkty bio- dla osób, które interesują się zdrowiem dobrze znane terminy, jednak forma opisania tematów systematyzuje tę wiedzę, układa w spójną całość. Daje pewien obraz, jelit jako zespołu czynników i relacji. Często wracam do poszczególnych tematów, wypróbowuję receptury.
 Książka Food Pharmacy jest dla mnie odpowiedzią na pytanie, co dzieje się w naszym organizmie, w jelitach. Pokazuje jak w prosty sposób zmieniając drobne rzeczy można wpłynąć na swoje życie i zdrowie. Podróż do zdrowia zaczyna się od małych kroczków.    Kiedy ją przeczytałam, stwierdziłam, że powinna to być obowiązkowa lektura nowoczesnego człowieka. Wszystko co nas dotyczy zaczyna się w naszych jelitach i proces uzdrawiania się powinien od tego miejsca się zaczynać. Ja rozpoczęłam już swoją drogę do zdrowia, do świadomego odżywiania i polecam każdemu, aby posiadając wiedzę i informacje, sam dokonał wyboru, jak chce żyć.
Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge