Niesamowity rok… i świat oszalał

Patrzę na datę ostatniego wpisu…niesamowite. Tyle mnie tu nie było. Mój blog zawsze był miejscem może nie tyle pokazywania się, co miejscem, gdzie dawałam upust…pewnym myślom. Nie wszystko zawsze może ujrzeć światło dzienne. Sami przyznacie, nie wszystko można napisać… jednak czasem jakaś uporczywa myśl nie dawała spokoju i trzeba się wypisać. W tym roku wydarzyło się coś odwrotnego. Moje życie nabrało innego tempa…i nie potrafię się tym z nikim podzielić.

Pewne tematy zamykałam na początku roku. Porządkowałam sytuacje, które dziś już nie mają znaczenia. Wymagało to samodyscypliny i stanowczości. Kiedy wyjechałam na ferie ostatecznie nabrałam nowego powietrza w płuca. Nagle poczułam wolność… i mogę zacząć nowe rozdziały w życiu. W tym roku na ferie trafiłam do Zieleńca. Z paczką znajomych, z którymi jak się okazało śmiechom nie było końca. Kiedy stanęłam na stoku czułam jeszcze blokady… jednak w pewnym momencie złapałam bakcyla. Poczułam, jak wiatr i prędkość wyzwalają mnie. A w środku odczuwałam najprostszą radość… radość z fantastycznej zabawy. Z takim nastawieniem do życia wróciłam do domu. I szczerze dziś wiem, że to był naprawdę dar od losu.

Teraz jest już marzec…siedzę tu i myślę, co się zmieniło. I wiem, że wszystko. W środku mnie szaleje już wiosna. Jestem w takim momencie życia, że wiem, że wszystko może się wydarzyć. Zaczynam budować w sobie przeświadczenie, że może jeszcze wszystko przede mną. Choć niełatwa droga przede mną. Jednak nie chcę się koncentrować nad drogą, którą obiorę. To będzie. Teraz jednak chcę czerpać garściami z tego, co czuję i myślę. Uśmiechać się do losu. Słuchać muzyki, która jest we mnie i tańczyć, tańczyć radośnie. I nade wszystko niech mi wybaczą moje “besty”… po prostu nie potrafię o tym mówić, ani pisać. Wszystko, co nazywam szczęściem zamknęłam, gdzieś głęboko w sobie. Pielęgnuję to i któregoś dnia opowiem… jednak dziś nie. Dziś cieszę się w ciszy. A teraz biegnę pospać, bo mam tego deficyt…

Dorota

 

 

Jedna myśl nt. „Niesamowity rok… i świat oszalał

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge