Nowy Rok nowe wyzwania

Mam ochotę na małe podsumowania. Bilans zeszłego roku i skok w nowy. Zeszły rok okazał się dla mnie czasem przemiany. Dwa lata temu szłam po równi pochyłej w dół. Wydarzyło się tak wiele rzeczy, które mnie ciągnęły w stronę smutku i załamania. Jednak ten stan nie leży w moim charakterze. Wiedziałam, że muszę przerobić wiele tematów, rozstać się z pewnym schematem myślenia. Otworzyłam się na nowe przyjaźnie i zaczęłam walczyć o własne szczęście, o mój autonomiczny kawałek życia. Odnalazłam pasje i zaczęłam się realizować. Dziś startuję w nowy rok z nowymi wyzwaniami, a intensywna praca zaowocowała awansem w pracy i dużym, zadowoleniem z postępów jakie pokonuję w życiu prywatnym.

Co się zmieniło? Moje nastawienie. Nie marudzę, działam. Nie czekam na to co się wydarzy , sama kreuję moją rzeczywistość. Zamiast zastanawiać się czy coś się uda dążę do celu. Czasem nie jest łatwo, ale zaciskam zęby i idę dalej. Czasem popełniam błędy, bo zapominam, że nie wszyscy są tacy jak ja.

Co w tym roku? Muszę po świętach wrócić do dobrych nawyków żywieniowych. Bo jednak troszkę sobie folgowałam. I wracam na fitness, ponieważ połączenie bardzo intensywnej pracy, szykowanie świąt i sylwestra wpłynęło nieco na częstotliwość. Jednak już od wczoraj działam w tym temacie. No i oczywiście pielęgnacja ciała…to najbardziej zaniedbałam w końcówce roku. I tu już działam jestem poumawiana na zabiegi. Hmm cele prywatne w nowym roku wyznaczone, realizacja rozpoczęta. A w pracy…masa nauki. Nowe wyzwania, wahanie czy mi się spodoba, bo czy dam radę to wiem, że dam. Nigdy się nie poddaję i kiedy coś nie idzie uczę się aż mi się udaje.

A teraz? Idę się szykować, bo przede mną fitness, praca i fryzjer…i cała masa zadań do wykonania po drodze. A we mnie tyle marzeń na ten rok, tyle apetytu na życie…

Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia w nowym roku!

Dorota

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge