Pierwsze efekty diety

miarka, fot: Dorota/pisanienakolanie.plCzas na pierwsze podsumowanie moich ponad dwutygodniowych zmagań z dietą. Po 17 dniach diety moja waga spadła o 4 kg. Muszę jednak przyznać, że nie widzę jeszcze spektakularnych efektów wizualnych, a to dlatego, że mam tych nadwyżkowych kilogramów sporo. W centymetrach to spadek o około 5 cm w pasie, 2 cm w biodrach, 0 cm w biuście i 3 cm w udzie. Efekt w pasie to wynik mojej dodatkowej akcji hula hopowej. Odkryłam dziwną przyjemność w kręceniu nim i robię to, kiedy mam tylko wolną chwilę- zazwyczaj kiedy mój synek śpi. Nie poszłam jeszcze na basen i nie zmobilizowałam się do ćwiczenia codziennie w domu. Jednak przynajmniej raz dziennie spaceruję z moim synkiem. Poza tym zaobserwowałam przypływ nadziei na zrealizowanie swojego postanowienia, a co za tym idzie dużo pozytywnej energii. Dużo czasu poświęcam na poszukiwanie  odzieży, którą będę chciała nosić na wiosnę. W zimie całkowicie dobita nieładną sylwetką, ukryłam się za czerniami. Bardzo lubię kolory i była to dla mnie trudna decyzja. Wiem, że tęgie kobiety dobrze wyglądają w wielu kolorach, jednak dostrzegłam też, jak łatwo się ukryć w czerni. Nie kupowałam zbyt wielu ubrań, bo przecież schudnę… Słowem porażka. Na tę dietę zdecydowałam się w zasadzie w z dnia na dzień i sama jestem zdziwiona mocą mojego postanowienia. Przecież w ostatnich miesiącach nie raz podejmowałam próbę tzw. Mniej Żreć. Na mnie to nie działa. Zwątpiłam też w swoją siłę woli. Moje silne postanowienie zaczyna też rzutować na inne aspekty dbania o siebie. Odkurzyłam półkę z kosmetykami i zabrałam się do dbania o siebie. Codziennie wieczorem po umyciu się nacieram się różnymi olejkami i balsamami odżywczymi. W dzień stosuję po umyciu balsamy nawilżające. I przynajmniej 2 razy w tygodniu robię sobie peeling ciała i twarzy. W okolice brzucha wcieram Dstock Vichy. Poszukuję też kolorów lakierów, które będę nosić w tym sezonie. Zainteresowałam się też suplementami aloesowymi i jeden z nich od tygodnia testuję.

Może to wynik wiosny, ale cieszę się, że coś we mnie zmusiło mnie do zmiany.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge