Postanowiania nie noworoczne

Ostatnio dużo myślę. Chcę znów rozpocząć działanie nad “moim projektem życie”. Tak tak. Wiele zawirowań…I zmian przede mną. Ale mimo to… czuję potrzebę powrotu do zdrowego trybu życia. Zdrowa kuchnia I masa fitnessu… to coś co sprawia, że życie nabiera barw. Wczoraj dzień totalnie kanapowy…Ale tego też czasem potrzebuję. Jednak teraz odpuszczam marzenia o rzeczach nierealnych…. I robię to na co mam ochotę I mogę.

Zaczęłam od dbania o skórę i ciało. Ostatnio sobie troszkę odpuszczałam… Ale teraz szukam zdrowych i tanich sposobów na poprawę wyglądu samej skóry…I o tym też napiszę.

Jednak celem działania jest powrót do dawnego rytmu ćwiczeń. Zeszły rok dosłownie oszalałam…wybrałam ukochane zajęcia i stały się moim celem i radością. Teraz zaczynam powoli…od zdrowego kręgosłupa…body balance czy zumby… Jednak moich ulubionych trenerów już nie ma w moim mieście I to naprawdę mnie smuci. Musiałabym jeździć na zajęcia do innych miast. Niestety dla mnie nie realne. Ponieważ staram się więcej uczestniczyć w życiu dzieci. Jestem zajętą mamą, więc to ma znaczenie…każda minuta.

Co teraz? Zmiana jadłospisu…I treningi równieź w domu. Rano 20 minut dla urody. Koncentracja na ramionach, brzuchu i pośladkach. Ale wiecie co…tak naprawdę chcę znowu poczuć się wolna i silna. Poczuć tę radość, którą daje praca nad sobą. Efekty przyjdą prędzej czy później…są ważne, ale nie najważniejsze. Mam do przepracowania kilka tematów w głowie, a praca nad sobą dobrze mi zrobi. Zatem działam. A jak u Was jakieś postanowienia?

Dorota

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge