Postanowienia noworoczne

W tym roku nie było postanowień noworocznych. Wszystko Zdawało się mnie przerastać. Wszystkie czynności były ponad siły. Sylwester przemiły w gościnnym domu mojej siostry, sympatyczny i odprężajacy. Choć mogliśmy się bawić, mieliśmy opiekę do dzieci, wybraliśmy domówkę.  Praca do 19.00, wykluczyła chęci na szaleństwo.

Po nowym roku może przez pęd grudnia wszystko mnie drażniło. Nie chciałam żadnych postanowień. Zaczynałam powoli szukać sposobu na wyjście z impasu uczuciowego. Byłam zmrożona, zaduszona obowiązkami. I ani w myśl mi było narzucanie sobie kieratu. Do tego z dnia na dzień mój kręgosłup wzywał pomocy, dając mi się mocno we znaki. I z tym problemem też będę musiała zrobić porządek.

O dziwo, czuję subtelną zmianę nastroju, pomogło mi w tym kilka rzeczy. Po pierwsze utarczka z moim mężem, która mnie chyba odblokowała. Musiałam sobie odpowiedzieć czego chcę. Poza tym wizja nart i wbicia się w kurtkę i spodnie narciarskie. Niebagatelne dla mojego podejścia było czytanie i słuchanie Beaty Pawlikowskiej,  która towarzyszyla mi w samochodzie podczas niedzielnych wyjazdów /audycja “świat według Blondynki” w radio ZET/. Słuchanie jej to dla mnie balsam na duszę, chwila spokoju po dzikim biegu. Niesamowite i być może dla wielu niezrozumiałe, ale to coś co mnie koi. Dlatego zaczęłam szukać sposoby na zmianę sposobu myślenia. Stąd nowy cykl, który mnie zmusza do myślenia nad pozytywami – Codziennik. Codziennie wieczorem zatrzymuję się i  myślę, co pozytywnego mnie spotkało, co mi się podobało. Jednak nie zagłębiam się w głęboką analizę przeszłości i przyszłości, tylko tu i teraz.

Stąd od dwóch dni staram się być solidna i zamieszczać wpisy, pilnować się diety. Diety, która po części powstała z diety Dukana i zdrowego rozsądku. Jednak po przeczytaniu wpisu na blogu dr lifestyle /jak schudnąć 5 kg/ tylko się utwierdziłam w słuszności moich wyborów żywieniowych. Trzecim blogiem, który mnie zainspirował i zachęcił do działania był blog Być Idealną. Zaczęłam w nim szukać inspiracji fitnessowych.

Stąd też postanowień noworocznych nie będzie, za to praca nad sobą – tak. Koniec z poddawaniem się nastrojom i oglądaniem się za siebie. Jestem dziś i teraz, dlatego postanowiłam to wykorzystać.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge