Poszukiwania idealnego tuszu do rzęs

tusze, fot: Dorota/pisanienakolanie.plEgipcjanki już w starożytności nakładały na rzęsy mieszaninę sadzy, oliwy i białka. Później kobiety przez wieki stosowały różne sposoby. Dopiero w IXX wieku podjęto próby stworzenia tuszu do produkcji masowej. Teraz firmy kosmetyczne prześcigają się w pomysłach, oferując nam co raz to nowe tusze o przeróżnych właściwościach. Od lat używam tuszy do rzęs, zaczynałam od tanich takich, jak constans caroll, później przyszła pora na droższe tusze.

Ostatnio w swoich poszukiwaniach poszłam dalej. Długo zastanawiałam się, czy nie powinnam kupować droższych kosmetyków, czy wystarczy mi średnia półka cenowa. Sięgnęłam na trochę wyższą półkę cenową i zakupiłam Lancome Hypnose Star. Według opisu na tuszu Lancome rzęsy miały być pogrubione i wydłużone, a moje spojrzenie niczym gwiazdy. No cóż gwiazdy ze mnie nie zrobił, jednak z samego tuszu byłam zadowolona. Rzeczywiście pogrubiał, choć bardzo delikatnie i po kilku aplikacjach. Rzęsy były wydłużone. Efekt osiągnięty. Jednak odkryłam w nim również wady. Odpychał mnie jego zapach, zbyt mocny i duszący. Druga wada to szczoteczka, która przy aplikacji drapała w powieki. Trzecia wada to oczywiście cena. Zapłaciłam za niego 145 zł.

Tuszem, który kupiłam tylko na wyjazd na wakacje był wodoodporny 2000 Calorie Maxfactor. Tusz spełniał swoje zadanie, kiedy kąpałam się w basenie. Rzeczywiście tusz mi nie ściekał po policzkach, jednak trudno go było później zmyć. Czasem stosowałam na co dzień, nie dawał spektakularnego efektu, ale przyciemniał rzęsy, nadawał im delikatnej grubości. Bez rewelacji, ale byłam zadowolona. Koszt około 25 zł.

Ostatnim tuszem, który ostatnio wypróbowałam jest również tusz Maxfactor Excess Volume. Muszę przyznać, że jestem nim zachwycona. Kupiłam go pod wpływem reklamy w promocji za około 40 zł. Jednak spełnia wszystkie moje wymagania. Wydłuża, pogrubia i rozdziela. Tusz posiada dwa pojemniczki i szczoteczki do nakładania tuszu. Nakłada się po kolei z jednej, potem drugiej strony- opisane na tuszu. Pierwsza bazowa pogrubia i wydłuża. Druga nadaje głębię czerni, sprawia wrażenie wilgotnych rzęs. Nie ma intensywnego zapachu, nie zostawia grudek. Można delikatnie podkreślić rzęsy albo intensywnie nakładając kilka warstw. Ten tusz to mój typ na tę wiosnę.

Dorota

 

 

Jedna myśl nt. „Poszukiwania idealnego tuszu do rzęs

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge