Smaczne jedzonko w hotelu

Bufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plRytm naszego dnia wyznaczały posiłki, które jedliśmy w bufecie hotelowym. Pierwszego dnia, kiedy weszłam na kolację pierwsze, co zauważyłam to kasetony na suficie i jeszcze kilka innych drobiazgów, które mnie drażniły. Natomiast całe nasze towarzystwo komplementowało posiłek. Mnie jednak zaskoczyło, że kolacja jest wystawna, jak objad. Byliśmy na kolacji około 21.00, a jednak wszystkiego było pod dostatkiem.

Jeśli chodzi o inne posiłki to mogę powiedzieć, że była to kuchnia europejska z nutą smaku greckiego. Można było kosztować dań z owoców morza i każdy z nas piał peany nad inną potrawą. Wspaniałe były oliwki, ser feta. Zakochałam się w melonach. Krewetki były pyszne. Zrezygnowałam całkowicie z pieczywa i ziemniaków, aby wypróbować wszystkie te potrawy, choć po troszeczku. Na jedną z kolacji urządzono wieczór azjatycki i podano sushi, które bardzo lubię. I przepyszne chińskie ciasteczka… bez wróżby, no i oczywiście kaczkę po pekińsku. Innym razem na kolację był gyros z chlebkiem pita. Kebaby i inne samowite potrawy. Desery również były pyszne. Ciasta, musy, ciasteczka, owoce. Wszystko w smakach, które trafiały w nasze gusta. Hitem wieczoru greckiego były pyszne rożki z kremem z ciasta chrupkiego, jak wafelek, polane słodkim syropem i posypane cynamonem. Jednak najlepsze w tych posiłkach było to, że nie trzeba ich było przygotowywać. Pierwszego dnia nasze talerze były wypełnione po brzegi, a  większości nie dojedliśmy. Pod koniec pobytu, każdy z nas nakładał dokładnie tyle ile zjadał. Jeśli chodzi o jedzenie muszę przyznać, że naprawdę było super.

Oto kila zdjęć z posiłków.

Bufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.plBufet, fot: Dorota/pisanienakolanie.pl

Oto kilka zdjęć z kolację, na której podano sushi.

Sushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.plSushi, fot: Dorota/pisanienakolanie.pl

Dorota

2 myśli nt. „Smaczne jedzonko w hotelu

  1. Zdjęcia (jak i opis:) wyglądają przepysznie. Szkoda że ktoś nie dostarcza mi tych smakołyków po troszku każdego dnia w porze obiadu. Przydał by się pierścień Arabelli…;))

    • Jedzenie super. Tylko czasem brakowało mi tego, co zazwyczaj jemy w domu. No i zapomniałam napisac, że wędlina była w smaku, jak mortadela. Kiełbaski też, jakieś takie dziwne, jakby zbyt zmielone. jednak u nas wędliny są bardzo dobre :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge