Święta, święta i… po świętach

Wigilia 2013, fot: Dorota/pisanienakolanie.plŚwięta w tym roku minęły, jak co roku szybko. Wigilia  zaczęła się później niż planowaliśmy. Nie obyło się bez nerwówki. Cały dzień szykowałam dom i jedzenie na Wigilię. Znalazłam też czas na ostatnie zakupy i przejażdżkę ulubioną ciuchcią mojego synka w pobliskiej Galerii. Ten dzień miał kilka naprawdę miłych akcentów. Jednak w okolicy 15. stwierdziłam, że jednak trochę się przeliczyłam. Do stołu siedliśmy przed 19. w komplecie. Byli moi rodzice, siostra z rodziną, brat i oczywiście moja rodzinka. Dzieci niecierpliwie oczekiwały prezentów pod choinką. Przejęliśmy od mojej szwagierki pewną zasadę „kto nie wierzy w Gwiazdora, prezentów nie dostaje”. U nas Gwiazdor przychodzi do wszystkich do dzieci i dorosłych. Największą przyjemność daje patrzenie na dzieci, kiedy odpakowują prezenty. Poprosiliśmy, aby poszły wypatrywać go  z góry, a on przyszedł, kiedy go wypatrywały. Było dużo szczęścia, bo prezenty trafiły w upodobania. Później już spokojnie siedzieliśmy i biesiadowaliśmy. W tle grały kolędy, a my nareszcie wolni od pracy, siedzieliśmy i rozmawialiśmy.

Następnego dnia byliśmy zaproszeni na śniadanie do rodziców, a na wieczór do siostry mojego męża na wspólne śpiewanie kolęd. Był to naprawdę miło spędzony czas. Drugiego dnia świąt jechaliśmy znów do moich rodziców i do znajomych na kawę. Święta to czas naprawdę rodzinnego wypoczynku. I gdyby nie trzasł mi kręgosłup w drugie święto rano, byłoby naprawdę super. No cóż przeholowałam z przygotowaniami. Rada dla wszystkich, trzeba wiedzić, kiedy zwolnić.

Dorota

2 myśli nt. „Święta, święta i… po świętach

    • Gdybym miała zostac sama z dziećmi, nie dałabym rady. Leki podniosły mnie do pionu po 3 dniach i tonie łez bólu i bezsilności. Dziś jest super. Nawet byłam na sylwestrze i tańczyłam… To niesamowite, że to tak potwornie boli. Postanowienia noworoczne? Muszę, ale to muszę odciążyć kręgosłup. I trochę wyluzować, ponoć niebagatelny jest też stres i napięcia, jakie wywołuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge