Ucieczki za miasto… jesienne Kaszuby

Siedzę z kawą na kolanach. Patrzę na jesienną zieleń… i myślę. Zaraz ruszę na spacer miejscowymi uliczkami, koło ściernisk, minę krzyż… ruszę prosto nad jezioro. Jestem dziś pełna niepokoju, każdego dnia wstaję i zbieram te kropelki szczęścia, które mam w sobie.
Czytaj dalej