Totalne rozkojarzenie

DorotaMiewacie dni kiedy wszystko wydaje się nie lada wyzwaniem i coś, co normalnie nie sprawia większych trudności, nagle staje się wielkim problemem. Dziś miałam taki dzień. Przede mną nie lada wyzwanie zawodowe. W tym miesiącu mam ich zresztą pełno. I nagle, kiedy nadchodzi czas mobilizacji czuję pustkę, brak pomysłów i powera do wykonania zadań. Jestem rozkojarzona.

Siedzę przed pulpitem komputera przede mną zestawienia, a ja czuję, że nie mam nic do napisania. Jakby obraz przyszłości rozmył się przed moimi oczami. Moje myśli wciąż uciekają do spraw prywatnych i za nic nie chcą się zatrzymać. Moje wysiłki nie przynoszą poprawy. W końcu wyłączam komputer i wychodzę. Mam do rozpisania tyle planów, muszę poukładać plany w daty i ludzi do wykonania zadań. “Hop hop czy ktoś tu jeszcze pracuje?!” No cóż myślenie o niebieskich migdałach nic mi nie da. Do roboty!

Dorota

2 myśli nt. „Totalne rozkojarzenie

  1. Witaj,
    Też tak czasami miewam. Wtedy nie warto szukać myśli i weny do pracy na siłę, bo będzie jeszcze gorzej. Pomijając fakt, że wykonana praca z przymusu i braku weny będzie mało wartościowa. Ja to sobie radzę z tym problemem w następujący sposób: wyłączam komputer i idę się przejść, a do zadania wracam na następny dzień ze świeżą głową :) Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge