Triki sprzedażowe znanych marek

Cherry Healey, materiały publikowaneOstatnio miałam przyjemność obejżeć dokument  Cherry Healey „Cherry i sekrety wyprzedaży„. Bardzo mnie ten temat zainteresował, ponieważ od lat pracuję w handlu i mam świadomość wielu trików na jakie jesteśmy narażeni wchodząc do sklepu. Jednak w tym programie dowedziałam się wielu ciekawych i nowych dla mnie rzeczy.

Jednym z trików jest rozpylanie przyjemnych zapachów. W filmie pokazany jest test na grupie konsumentów. Pokazana jest reakcja na ten sam produkt w sali, w której rozpylane są przyjemne zapachy i w wywietrzonym pomieszczeniu. Klienci w pomieszczeniu z przyjemnym zapachem, oceniali ten sam produkt jako bardziej ekskluzywny i praktycznie dwukrotnie droższy i wyrażali chęć zakupu. Tak samo oceniali wiarygodność sprzedawcy. W pomieszczeniu z rozpylonym zapachem /z salonów samochodowych/, sprzedawca oceniany był na wiarygodnego, a w wywietrzonym pomieszczeniu na cwaniaka. Niesamowite.

Badano też zachowanie klientów w sieciówkach. Klientka zakładała okulary z kamerą, która pokazywała dokładnie na co patrzyła, równocześnie badano jej reakcje emocjonalne. Badano też reakcje na informacje zamieszczane w internecie na temat promocji tylko dla internautów. Pokazano, jak wielki sklep przygotowuje się na doroczną wyprzedaż i jaki efekt ma to na wynik na sprzedaży.

Wykazano, jak wielki wpływ na emocje ma wypatrzenie interesującego nas towaru w obniżonej cenie. Porównuje się ją z upojeniem narkotykami. Dlatego zaleca się do sklepu wychodzić z listą zakupów i trzeźwo podchodzić do promocji i wyprzedaży.

Polecam ten dokument, bo może nie zmieni to naszego dreszczyku przy okazyjnych zakupach, ale uczuli na pewne pułapki i pomoże je ominąć.

Dorota

Jedna myśl nt. „Triki sprzedażowe znanych marek

  1. Ciekawe:) Takie same triki zapachowe stosuje się przy sprzedaży mieszkań.Słyszałam, że wytrawni sprzedawcy przed odwiedzinami potencjalnych klientów idą do mieszkania i rozpylają zapach „świeżego prania” czy coś w tym stylu… jest taki zapach bawełny zdaje się, widziałam kiedyś w sklepie;)
    Ewa M ostatnio opublikował…Pies dla dziecka… czy (też) dla nas?My Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge