Tydzień z Zakynthos

Zakintos, zejście z baru na plażę, fot: Dorota/pisanienakolanie.plWalizki rozpakowane, rzeczy schną na stojaku… z wyjazdu pozostaną wspomnienia, zdjęcia i pamiątki. Wrócę jednak do początku. W zeszły piątek wybiła godzina zero, na którą czekałam wraz ze znajomymi od pół roku, wylot na Zakynthos. Wyniku komplikacji zdrowotnych z żalem pożegnaliśmy jeszcze jednych znajomych, którzy mieli nam towarzyszyć na wakacjach. Przyznam, że nie miałam zbyt wiele czasu, aby poczytać i przygotować się gruntownie, nie wiedziałam jakie miejsca odwiedzić. Przeczytałam kilka opini o hotelu i zdawkowe informacje o wyspie. Muszę jednak przyznać, że wraz ze znajomymi wykorzystałam maksymalnie ten tydzień wakacji, dzieląc czas na wycieczki i wypoczynek przy basenie. Pogoda dopisała, choć nie obyło się bez deszczu, a nawet burzy z piorunami, tuż nad naszym hotelem. W tym tygodniu postaram się pokazać, choć troszeczkę z tego, co zobaczyłam.

Zakintos, zejście z baru na plażę, fot: Dorota/pisanie na kolanie.pl

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge