Urlop

Salatka owocowaOd dwóch dni jestem na diecie. Wiele rzeczy się na to złożyło. Przede wszystkim fakt, że źle mi z moimi nadmiarami. Poza tym po raz pierwszy od dwóch lat mam przed sobą konkretne plany wyjazdowe, z których się cieszę.

Co do mojego życia zawodowego po raz pierwszy z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że robienie wszystkiego, co w mojej mocy nie wystarczy do zadowolenia innych, więc „trudno”. Może życie szykuje dla mnie inne rozwiązania. Muszę jednak przyznać, że tydzień wolnego, sprawił, że mam inne nastawienie do życia. Patrzę w przyszłość, cieszę się ze spokoju, który mnie otacza. Może to też jakaś informacja dla mnie.

Zrozumiałam też dziś, że należę do grona „wapniaków”  i dobrze mi z tym. Słucham muzyki na kanale star tv i cofam się do czasów, które kojarzą mi się z beztroską i radością. Czasów kiedy wszystko było przede mną. Dziś wciąż wiele przede mną, a jednak na pewno to nie jest takie proste, jak wtedy. Nie będę już młoda. Ale mogę szukać radości, jako dojrzała kobieta. Ostatnie lata kojarzą mi się głównie z obowiązkami i tym co musiałam. Teraz czas pomyśleć o sobie. Wbrew wszystkimu, a może mimo wszystko. Pewien etap się skończył i trzeba to przyjąć do wiadomości. Powiedziałabym, że pewne etapy kończyły się z wielkim wybuchem. To już jednak za mną.

Dziś widziałam się z przyjaciółką i było mi dobrze. Rozmawiałyśmy o wielu sprawach, o tym co sprawia ból i radość. Poruszyła mnie ta rozmowa, ale muszę powiedzieć, że czekałam na tę rozmowę długo. Chciałam powiedzieć wszystkie te słowa, które padły. Tak to jest z zamykaniem i otwieraniem wielu etapów w życiu. Trzeba je przerobić. Cała praca odbywa się w nas samych, jednak czasem chcemy powiedzieć, a może nawet wykrzyczeć pewne rzeczy światu. Czasem zwyczajnie nie możemy. Wtedy dobrze jest mieć komu powiedzieć to wszystko, co nas gnębi. Ja mam kilka takich osób, które wiedzą, co mnie boli, cieszy, wzrusza. Cieszy mnie, że tak jest.

Mój urlopowy zegar tyka nieubłaganie. Zostały mi trzy dni. Zamierzam je wykorzystać, jak najlepiej. Potem powrót do kieratu. Dlatego czytam jak szalona publikacje dotyczące diety niełączenia. Myślę, jak wprowadzić ją w codzienne życie. Jak wprowadzić sport, aby rodzina nie ucierpiała. I chłonę spokój.

Dorota

2 myśli nt. „Urlop

    • Od dłuższego czasu odżywiam się dietetycznie tzn. zrezygnowałam z pieczywa, ziemniaków, jednak czasem dopada mnie chęć na coś słodkiego. Staram się to blokować, mimo to czasem coś zjem spoza listy. Moja waga stoi w miejscu. Wierzę, że to się zmieni. Brak mi tylko motywacji aby zacząć ćwiczyć. Życzę powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge