Spacerem po Wilnie

Uliczki WilnaPodczas naszego wyjazdu do Kukli, postanowiliśmy zrobić sobie wycieczkę do Wilna czyli około 170km w jedną stronę. Zachęcili mnie znajomi, jednak na tę wycieczkę wybraliśmy się sami. Nie siedziałam w internecie, nie sprawdziłam w przewodnika. Od tak postanowiliśmy pospacerować na czuja. Bez wydęcia. Po prostu spacerek po centrum. Nie szukaliśmy optymalnego miejsca na parkowanie. Okazało się, że nasz wypad udał się wyśmienicie.

BabyStoiska z różnościami WilnoZeppeliny w Forto DvarasForto Dvaras Wilno
Kolumny Zamek DolnyWilnoBaszta20160712_164812Kiedy dojechaliśmy do centrum dokąd zaprowadziła nas nawigacja z komórki, szukaliśmy parkingu. I tu nastąpiło pierwsze zaskoczenie, bo płatności dokonywało się w komórce, a żeby znaleźć parkometr musieliśmy się naszukać. Dodam, że nie wzięliśmy euro ponieważ uznaliśmy, że wypłacimy na miejscu, a więc poszukiwaliśmy również bankomatu. Kiedy udało nam się zaparkować, co szczęściem nastąpiło szybko. Poszliśmy uliczkami starego miasta, kierując się intuicją. Nie zawiodła nas. Przeszliśmy uliczkami starego miasta wprost do Zamku Dolnego, weszliśmy na górę, aby zobaczyć Basztę. Po drodze zjedliśmy obiad  w restauracji litewskiej Forto Dvaras, gdzie zamówiliśmy regionalne zeppeliny. Było pysznie i za rozsądne pieniądze. Szliśmy spacerem podziwiając urok starego miasta, jednak jedno popołudnie to mało na zwiedzenie całego miasta. No i nóżki czterolatka też zaczęły boleć i naszą wędrówkę zakończyliśmy pysznymi lodami hand made. To co zobaczyliśmy bardzo nam się podobało.

Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge