Wspominki z Disneylandu w Paryżu

Le Chateau de la Belle au  Bois Dormant, fot: Dorota/pisanienakolanie.pl

Wracając wspomnieniami do mojej rodzinnej wyprawy do Disneylandu w Paryżu, pierwszym odczuciem jakie miałam po przekroczeniu wejścia było, że nawet drzewa są tu odszykowane na przyjście zwiedzających. Wchodząc na teren Disneylandu, moim oczom ukazał się przepiękny zamek górujący nad wszystkim Le Chateau de la Belle au Bois Dormant. Szliśmy drogą wzdłuż sklepów z pamiątkami i gadżetami, kierując się do centrum zabaw, a raczej wesołego miasteczka dla maluchów- Fantasyland. Po przekroczeniu wejścia do tej części zobaczyliśmy, karuzele z misternie odmalowanymi konikami- Le Carrousel de Lancelot. Następnie poszliśmy na karuzelę z słoniami, które obracając się szybują w powietrzu- Dumbo the Flying Elephant i dalej na karuzelę z filiżankami obracającymi się wzdłuż własnej osi- Mad Hatter’s Tea Cup. Jednak najbardziej podobała mi się przejażdżka łodzią- Le Pays des Contes de Fees. Podziwialiśmy widoki, aby następnie wpłynąć do jaskini z  tańczącymi, podświetlanymi figurkami przedstawiającymi ludzi z różnych krajów. Snuliśmy się między poszczególnymi atrakcjami, co rusz nich korzystając. Chodziliśmy po labiryntach Alicji, oglądaliśmy historię Pinokia…słowem zwiedziliśmy cały Fantasyland. Aż nadeszła pora obiadu, wybraliśmy sie do restauracji, w której można było zamówić gotowe dania w pojemniczkach  i o dziwo zawierały one naprawdę smaczne jedzonko, my wybraliśmy lazanię i spaghetti. Kiedy się posililiśmy postanowiliśmy zwiedzić, choć troszkę inne części, panowie poszli przejechać się kolejką Indiana Jones, aby poczuć, choć troszkę adrenaliny. W tym czasie z córką buszowałyśmy po sklepikach.  Następnie przeszliśmy się koło statku pirackiego (Adventureland), aby o czasie trafilić na paradę. Ustawiliśmy się wzdłuż duktu i wpatrywaliśmy w postaci z bajek. Muszę przyznać, że parada była piękna. Na zakończenie przejechaliśmy się kolejką dookoła Disneylandu. Po zakupie souwenirów dla najbliższych i przede wszystkim dla siebie, stwierdziliśmy, że nasze dzieci padają z nóg. Stojąc już przy wyjściu wiedziałam, że jeszcze kiedyś będę musiała tu wrócić. To był naprawdę piękny majowy dzień i warto było przemierzyć taki szmat drogi, aby zobaczyć to miejsce. Było już po 19. , kiedy wyruszyliśmy w dalszą drogę. Jechaliśmy kierując się do Nadrenii.

Oto kilka zdjęć z naszego pobytu w Disneylandzie.

Droga dojazdowa Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plWejście Disneyland, fot:Dorota/pisanienakolanie.plPrzed wejściem Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.ple Chateau de la Belle au Bois Dormant, Fantasyland, Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLe Chateau de la Belle au  Bois Dormant, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLa Galerie la Belle au Bois Dormant, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLe Carrousel de Lancelot, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLe Carrousel de Lancelot, fot: Dorota/pisanienakolanie.plMad Hatter's Tea Cup, fot: Dorota/pisanienakolanie.plParada Disneyland, Album Dorota/pisanienakolanie.plParada Disneyland, Album Dorota/pisanienakolanie.plParada Disneyland, Album Dorota/pisanienakolanie.plParada Disneyland, Album Dorota/pisanienakolanie.plPokazy Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plPokaz tańca Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLa Plage des Pirates, Adventureland, Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plLa Plage des Pirates, fot: Dorota/pisanienakolanie.plAdventureland, Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plAdventureland, Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.plAdventureland sceneria, fot: Dorota/pisanienakolanie.plWyjście Disneyland, fot: Dorota/pisanienakolanie.pl

Dorota 

2 myśli nt. „Wspominki z Disneylandu w Paryżu

  1. Wspaniałe zdjęcia! :) Oddają cały urok miejsca. mam nadzieję, że jak w tym roku pojedziemy z córka i żoną będzie również tak piękna pogoda!
    Długi mieliście pobyt?
    Pozdrawiam serdecznie, J.

    • Cały wyjazd miał byc weekendowym wypadem. Jednak trwało to dłużej, ponieważ nie chcieliśmy ze znajomymi męczyc dzieci zbyt długą trasą. Na Paryż i Disneylanad zarezerwowaliśmy po jednym dniu. Bilety wstępu kupiliśmy przez internet, aby nie marnowac czasu. Okazało się, że do kasy nie było dużej kolejki, ale do kolejnych atrakcji trzeba było poczekac chwilkę. Nie mogłam się powstrzymac od refleksji, jak długo się czeka w sezonie.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge